poniedziałek, 15 grudnia 2014

moje szaleństwo



Witam serdecznie po długiej ( tydzień minął nie wiem kiedy ) 
przerwie ...

Dziś wpadła do mnie znajoma i rozglądając się po domu skomentowała 
"ależ ty szalejesz dekoracyjnie na te święta "
Trochę mi było głupio i chociaż postawiłam świece z napisem 
CHRISTMAS co by było widać ,że idą święta 





Ale wiecie jak było u mnie ostatnio i tą moją niemoc da się łatwo wytłumaczyć 
Dalej brakuje mi spokoju wewnętrznego ,ale samopoczucie już jest dużo lepsze 

Tak to w tym życiu bywa ,że czasami przychodzi gorszy czas .....
Na szczęście kotka już ma się dość dobrze , oczywiście nie jest zdrowa ,ale przynajmniej nie cierpi 
i co najważniejsze  jest w domu .





Tak też myślimy nad towarzystwem dla niej ...
nawet trafił się kot bezdomny  po wypadku ,który dostał imię Wiesiu 
naprawdę cudny , grzeczny ,strasznie pokiereszowany , cały czarny od samochodowych kół ...
niestety nie udało mu się pomóc ... obiecałam mu ,że jak wydobrzeje to zabiorę go do domu ...
Zresztą takich szukających domu mamy średnio co drugi dzień jednego więc pewnie lada moment znów się jakiś trafi .....
"Wiesiu" bo akurat w kalendarzu były imieniny Wiesława jak do nas trafił ...
To taki nasz klucz do nadawania imion roboczych bezpańskim zwierzętom .....




Oj bierz się Kaśka do roboty bo jeszcze tylko 9 dni do Świąt ...
Wam też ten grudzień tak pędzi ?


















A  w    HOUSE SHOP

mamy troszkę nowości








miłego tygodnia 






Kasia

wtorek, 9 grudnia 2014

Dom nie gotowy na święta





Witam po mojej przerwie w blogowaniu i dziękuję Wam za miłe i ciepłe słowa otuchy .
Ostatnio nie za fajnie się wszystko toczyło ,ale już powoli 
nabieram chęci do życia . 
Oczywiście nie czuję tego klimatu przedświątecznego ,ale powolutku wkręcam się w 
Święta . 
Niech się dzieje wszystko swoim torem , powoli , bez planów i bez stresu,że nie sprostam 
zaplanowanym sprawom .


 

Priorytetem dla mnie w tym roku jest spokój ducha i miła atmosfera .
No i oczywiście prezenty dla najbliższych (te dane od serca ) 

Nie dbam o to czy będę miała kurz w najskrytszych zakamarkach domu i ślady po 
kocich łapkach na kanapie .... nawet bym bardzo chciała mieć te ślady ...
niczego tak bardzo nie pragnę jak pobrudzonej przez kota kanapy ...

W wakacje odeszła nasza koteczka , została jeszcze druga nasza pocieszycielka ,ale i ona od wczoraj choruje poważnie ... 
Zawiozłam ją do szpitala i niestety nie jest dobrze , ta sama przypadłaość co u Ajki 
(kamienie w nerkach ) . Tak więc trzymajcie za nią kciuki .....

Jak to mawiają co się polepszy to się popiepszy .....






Jeszcze nie wiem czy jakieś więcej dekoracje świąteczne się pojawią
nie ma świecznika adwentowego i kalendarza dla dzieci 
Na szczęście moje szkraby kochane mi wybaczyły ....
To dla nich warto wrócić do formy 







Pojawiły się srebrne choinki i gwiazdkowe poduchy ,a także sztuczne poroża i 
pasiakowe bombki .
no i dzień bez kawki z kardamonem to dzień stracony 
Dziękuję Mamo Ammara :)



















Ciekawe jak Wy dekorujecie domy na święta ? 
Teraz idę pobiegać ,a jak wrócę to zaglądnę na Wasze blogi 
Bo strasznie dawno mnie tam nie było !!!



































Miłego Wtorku 

Do niebawem 




Kasia

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Moja cisza



"zmuś się Kasiu "
"takiej przerwy to jeszcze u Wazki nie było "
"tęsknię za Tobą " 

to fragmenty wiadomości

Dziękuję bardzo za ciepłe słowa w mailach !!! 
za zainteresowanie  

Skąd ta cisza u mnie ? 
Pewnie jak każdy czasami , tak i ja mam gorsze dni ....
Dopadła mnie jakaś taka niemoc ,  smutek  i przygnębienie ....
powodów jest wiele,  różnych, bardziej i mniej błahych ...
I jak już wpadłam w tą dziurę tak nie bardzo starcza mi sił się z tego wygrzebać .
Robię to co muszę , staram się jakoś funkcjonować ,ale nie mam radości z dnia codziennego .
Jesienne przygnębienie  ? to na pewno też  , sama nie wiem co bardziej destrukcyjnie na mnie działa ...
Mam nadzieję ,że to szybko przeminie bo wcale mi nie pasuje ten nastrój .

Próbuję coś z tym zrobić -  wybiegać te moje zmartwienia .... 
Zalecana (moja )  dawka 5 kilometrów dziennie ,ale i to jak na razie również  słabo działa ...
Ktoś mi poradził ... " zrób coś innego "  to czasami pomaga ...
posłuchałam 

Zrobiłam  moją zawodową stronkę 
na Facebooku 


Jeśli chcielibyście mi zrobić małą przyjemność to byłoby fajnie  ją polubić
bo teraz tam trochę pusto jeszcze jest...






Ot tyle u mnie 
niefajnie





Kasia