poniedziałek, 29 września 2014

wyniki



Witam serdecznie 

Dziś mam dla Was wiadomość ....
Ale to troszkę dalej napiszę kto miał szczęście tym razem ....




W czasie ,kiedy ja piszę post  nadal trwa cięcie i składanie paseczków
Dobrze ,że mam w domu pomocników 


U Was też jeszcze taka ładna jesień ....
w sumie lato ....

Ja dziś niestety nie za fajnie się czułam , telepało mnie zimno od samego rana 
postanowiłam wyjąć zimową kurtkę z szafy , ale komicznie wyglądałam 
obok pań w sandałach .....
W aucie ogrzewanie na maxa włączone ,a mi ciągle zimno 





Po powrocie z pracy zapaliłam świeczki , wszystkie możliwe ,żeby 
ocieplić trochę powietrze .... 
w domu chłodniej niż na dworzu ...

Uraczyłam się goracą kawką i miętowymi czekoladkami ...






Nie zrobiłam zdjęć gdyż o tej porze u nas w domu jest niebiesko 
(musiałabym wyłączyć lampy w akwarium )

Ale
mała rączka  Antka wylosowała 

Iszart  właścicielkę bloga deco- szuflada 


Gratuluję i proszę o kontakt







Zmykam popracować :) 

Miłego wieczoru 








Ah i jeszcze jedno
w sklepiku już jest nowa oferta tygodnia
TU



Kasia

piątek, 26 września 2014

TA DAM ...



Ależ mam dzisiaj fajowy dzień ...
Pisałam wczoraj o ładnych butelkach , o ekologicznych kosmetykach ...
pisałam też ,że niedługo wpadnę z njusem ...
Jak to wczoraj pisałam to nie myślałam ,że nastąpi to tak szybko .
Pamiętam jak jeszcze pół roku temu wędrując po skandynawskich blogach 
wzdychałam do L:A BRUKET nie mając pojęcia co to za produkty 







Wiem jedno , te butelki , ich prostota bardzo przypadły mi do gustu 
Srebrna tubka kremu do rąk z nalepką rodem ze starej apteki powaliła mnie na kolana 
Jak ja lubię takie minimalistyczne butelki ... przede wszystkim nie szpecą łazienki !!!








Dziś wróciłam z pracy i jak zobaczyłam dwie paczki w korytarzu to od razu 
humor mi się poprawił na maxa . Szybciutko  wypakowałam jedzeniowe piątkowe zakupy, zjedliśmy obiad, ogarnęłam kuchnię , zapakowałam 
zmywarkę ,wyrzuciłam śmieci i rozłożyłam moje fotograficzne zabawki oby czym prędzej 
wpaść tutaj z jeszcze ciepłymi zdjęciami .






Produkty L:A BRUKET są ręcznie wytwarzane   w Szwecji w nadmorskim kurorcie w Varberg
100% natury 
I to mi się podoba 














Wybrałam jedne z fajniejszych zapachów -
trawa cyrynowa , genialny świeży zapach 
zresztą sklepikowe świeczki o zapachu trawy cytrynowej też Wam 
się najbardziej ze wszystkich podobają









Na początek zamówiłam szampony , mydełka w płynie , świeczki i kremy 
do rąk .... 
czekam na płyn do mycia naczyń i w dalszej kolejności 
przetestuję szampon do prania psów 

(Dodo dostanie pod choinkę ) 
No właśnie wiecie jaki Dodeusz już wielki ? 
Ale nadal ma pstro w głowie , chociaż jak chce wyjść na dwór to przynosi buty pod nogi






I co myślicie o L:A BRUKET ? 
fajowe flaszki co nie ?




A .. zapomniałabym dodać
ze produkty L:A BRUKET są dostępne
TUTAJ


Miłego weekendu




Kasia

czwartek, 25 września 2014

kosmetyki w łazience - inspiracje



Dziś będzie kosmetykowo i łazienkowo 
Dobry Wieczór
Ostatnio przyglądam się dość uważnie kosmetykom naturalnym ...
najlepiej takim , które  nie mają zapachu i koloru , bez żadnych chemicznych 
ulepszaczy o skomplikowanych wzorach chemicznych 




Oprócz składu bardzo ważny jest wygląd opakowań kosmetyków 
jakoś daleko mi do kolorowych krzyczących opakowań wołających z półek 
"kup mnie "

Zawsze ,ale to zawsze oprócz składu patrzę na opakowanie , im prostsza forma tym lepiej 




Uwielbiam skandynawskie łazienki , całe białe ,aż lśniące
sterylnością , przestronne ,piękne ...
Żałuję ,że moja taka nie jest i przez kilka lat na pewno nie będzie





Chociaż ładnymi dodatkami mogę poprawić nieco jej wygląd ...
Zbieram różne śliczne opakowania po świeczkach i używam do przechowywania patyczków , płatków i innych drobnostek 
Szczególnie lubię "cukierniczki" po świeczkach :)









Kosmetyki L:A BRUKET to moje ostatnie odkrycie i zachwyt ...
ale o tym będzie w oddzielnym poście 
niebawem ... i jeszcze coś więcej ale o tym na razie cicho sza :)


















 Buszując ostatnio po sieci natknęłam się na fajną stronkę 
opisującą bardzo obszernie skandynawskie kosmetyki ekologiczne
Wczytałam się w lekturę i jestem zachwycona .
Czytałam też gdzieś w sieci ,że dziewczyny  same robią sobie kosmetyki ekologiczne ....
Ja tylko kupowałam witaminę C do użytku domowego , na więcej bym się nie zdecydowała 
chociaż w Wenecji widziałam sklep z mydłami własnej roboty i myślałam ,żeby spróbować zrobić sobie mydełko :)





Na razie nabrałam ochoty na olejek do masażu ...
naturalne olejki do masażu też z tej stronki wpadły mi w oko 
i chyba się skuszę


















  Tak się naoglądałam tych łazienkowych inspiracji w pinterest ,że aż sama 
nabrałam ochotę na kąpiel przy świecach



















Zmykam się zrelaksować 



Pa 
Pa 




Kasia